No, i w takiej sytuacji klient banku idzie do Sądu, a Sąd mówi, że skoro dostał faktycznie X zł to raty będą spłacane od X zł, a nie całej kwoty. Słaba analogia. Tym bardziej słaba, że państwo to nie klient banku i w tej skali w grę wchodzą inne mechanizmy. Lepszą analogią byłaby analogia, gdy bierzesz kredyt na 1 mln, budujesz dom, okazało się, że wystarczyło Ci tylko 700 tys, więc ostatniej transzy 300 tys już nie bierzesz (albo bierzesz i od razu zwracasz). I co? I spłacasz od 700 tys tylko. Ale tak czy inaczej jakakolwiek analogia sprowadzana do klientu banku jest bezsensowna.
Bo co niby zrobi UE? Wypłaci 20 mld, a będzie domagać się odsetek od 50 mld? Tak, na pewno. Zwłaszcza jako płatnik do UE.
@n_t
Tak rzuciłem pobieżnie okiem na dokument i nikt nie mówi, że nie ma argumentów, bo jakieś argumenty zawsze są. Ale tak patrzę i… argument o kompetencjach UE w zakresie sił zbrojnych? Że nie zgadzamy się aby UE w tym zakresie miała kompetencje? - co oczywiście jest zrozumiałe.
A co jeżeli Amerykanie nie przekażą nam kodów do himarsów? Albo zdalnie wyłączą sprzęt od nich zakupiony? Na ile wiem, w umowach z Koreą też nie ma żadnego offsetu, nie przekazali nam produkcji i know-how do Polski, więc w każdej chwili - czysto teoretycznie - mogą nas odciąć od części zamiennych. Te sytuacje tak samo można podciągnąć pod przekazywanie kompetencje w zakresie sił zbrojnych. A jednak wtedy nie przeszkadzało to PiS zawierać umów. Dlatego takie argumenty osobiście postrzegam jako argumenty polityczne, a nie racjonalne.


