Trent Alexander-Arnold

W sumie nie powiedział niczego o czym by nie było wiadomo. Samo źródło nie jest złe ale koleś “specjalizuje” się w Chelsea.

Chcieć to sobie może, ja tam niestety go w tej roli w ogóle nie widzę. Odnoszę wrażenie, że właściwie od początku świetnego debiutu w drużynie każdy desygnował go na nowego Steviego i o tyle co miało to sens na początku to teraz sam Trent w pewnym momencie jakby uznał, że z racji swojego „pochodzenia" i umiejętności po prostu mu się ta opaska należy i nie musi na nią w żaden sposób już zapracować.

7 polubień

Nic mnie tak nie drażni w tych spekulacjach jak opaska kapitana wpisana w kontrakcie. Dla mnie to jest absurd. Kapitanem zostajesz, bo masz zdolności przywódcze i posłuch w drużynie, a nie dlatego, że masz to wpisane w kontrakcie.

9 polubień

Tyle że on już jest wice także w przyszłości są szanse na to😉
A co do długości kontraktu, to raczej 3 lata to absolutne minimum dla niego.

Takich rzeczy nie wpisuje się w kontrakcie. To bardziej gentleman agreement. Inna sprawa, że z Trenta będzie taki kapitan jak z Messiego czyli słaby.

3 polubienia

Zgadzam się z Magerlfc-pojebalo ten świat żeby taką kasę płacić,nie wiem ile Araby płacą,po kilka samochodów rezydencje echch…ale mówiłem kiedyś,że do tego przyczyniają się wszyscy którzy ,namacalnie uczestniczą"w piłce nożnej.Kibice na stadionach,kupujący gadżety,oglądający transmisje,itd.A jesli chodzi o Trenta to chłopak jest młody i zarobi jeszcze duuuuzo kasy więc nie powinien nawet myśleć ,że należy mu się kasa zbliżona do Salaha który jest przecież po trzydziestce…

To jest spluniencie nam w twarz

Predzej TAA lub sobie.

Jak dla mnie chłop jest jednym z ostatnich zawodników pierwszej jedenastki, któremu dałbym opaskę kapitana. Zazwyczaj jak ktoś chce coś tak istotnego negocjować przy okazji kontraktu, to można zakładać, że wie, że inaczej może jej nie otrzymać, bo się do tego nie nadaje.

Trent kojarzy mi się z tym zawodnikiem, do którego i Hendo i Virgil krzyczeli najwięcej, żeby się skupił w ciągu meczu, gdy zaczyna zbyt luźno i noszalancko bronić.

Jakby miał być kapitanem, to jego boiskowa postawa powinna to jakoś potwierdzać, a ja nie pamiętam żadnej sytuacji na boisku, gdzie zachowywał by się na miarę kapitana. Motywowanie czy wpływanie na kolegów z zespołu? Jeśli ktoś pamięta taką sytuację to dajcie znać.

Z młodych najlepiej zapowiada się Szobo, który jest już kapitanem reprezentacji i zasuwa na boisku za dwóch - czyli daje przykład ciężką pracą.

8 polubień

Ja wciąż podchodzę pozytywnie do sytuacji kontraktowej Trenta. Doniesienia z Hiszpanii mnie nie ruszają - to wszystko typowa zagrywka Realu. Sam Trent też pewnie wykorzystuje zainteresowanie Realu, aby zyskać przewagę. Oby przedłużył.

1 polubienie

Jeszcze ze cztery miesiące zawracania głowy tematem “Trent w Liverpoolu/Realu”.

Chciałbym, aby został i podpisał kontrakt na 3-4 lata, ale jeśli odejdzie to dramatu nie będzie. Odchodzili Torres, Suarez, Cou i inni, może odejdzie o Trent, ale zespół Liverpool FC dalej będzie robił swoje.
Jeśli wybierze Real jego sprawa.

Ja sobie na najwyższy czas wyłączam z forum temat TAA, bardziej mnie interesuje przedłużenie umów z Mo i Virgilem, to są dla nas kluczowi gracze.

Ważne, żeby robił swoje dla drużyny do końca sezonu, kluczowe jest, aby w tym sezonie zdobyć kilka trofeów, ze szczególnym naciskiem na mistrzostwo Anglii.

1 polubienie

No właśnie, to jest problem – na papierze Trent to idealny kapitan, ale charyzmy Virgila w nim próżno szukać. Tyle lat w klubie, a przychodzą Macca i Szobo w zeszłym sezonie i każdy już bardziej się nadaje na kapitana niż Trent.

Kapitanem może zostać kiedy Virgil skończy karierę lub odejdzie z Liverpoolu. Póki co nie ma podjazdu do pierwszego kapitana. Już nawet Mo czy Szobo są lepszymi kapitanami. Obaj pełnią tę funkcję w reprezentacji.

Ale pamiętasz też o tym, że każdy z nich odszedł za gruby szmal, który mogliśmy spożytkować na wzmocnienie kadry? Pamiętasz, prawda? Po prostu nie pasowało Ci o tym wspomnieć w swojej marnej narracji pt. “pozwólmy wartej +100 mln funtów ikonie klubu w kwiecie wieku odejść za darmo”…

4 polubienia

Nie wiem czy ktoś już to poruszał ale czy oferta Realu już w styczniu nie oznacza, że Trent tam odchodzi? W sensie dał znać, że może odejść już w tym miesiącu.

Chyba, że wysyłają oferty by prać mu mózg a On nic im jeszcze nie potwierdził.

Nie wysyłaliby ofert, gdyby nie mieli zielonego światła z obozu piłkarza.

@Loku64 ale o co chodzi? Tłumacze tylko koledze, że to normalna praktyka.

A jak my z Caicedo zrobiliśmy?

@Kratos chodzi o to, że złożyliśmy ofertę, która została zaakceptowana, po to żeby zostać odrzuceni przez zawodnika. Może tu sytuacja by się powtórzyła.

Jak dla mnie to dalsze gierki Realu. Widzą, że Trent jest niezdecydowany, a ponoć są zdesperowani, żeby dopiąć go w styczniu bo muszą jakiegoś PO na nowy sezon mieć, więc nakładają na niego presję i wprowadzają ferment. To jest to samo, co robili hiszpańscy dziennikarze przed nowym rokiem (te wszystkie artykuły Marki, że TAA już poinformował LFC o odejściu, swoją drogą teraz jakoś zmienili narrację :wink: ), teraz po prostu Real może już to robić oficjalnie, dlatego użył oficjalnych środków.