I to jest wlasnie takie ocenianje na podstawie statystyk, jak to tutaj sporo osob lubi. A ze byl w zlych miejscach w ciagu meczu i przez to byly problemy to statystyki nie oddaja.
Dlatego Elliott tak malo gra, ale ludzie widza jego bramki i asysty i to znaczy, ze jest super a Slot sie na niego uparl.
no ja tez bezpośrednio do Ciebie nie pisałem, tylko do patrzenia na suche statystyki.
Masz rację. Endo grał słabiutko a druga bramka to mega na jego konto.
Tylko ja odnosiłem się Strikte do tego zdania
Ja widziałem wczoraj słabego Endo, ale akurat piłek nie tracił i statystka to potwierdza. Tu widzę frustrata który chce się przywalić, ale nie wie w sumie za co
Kolejne wejście, po którym drżę o to, by czegoś nie spieprzył.. był blisko kilkukrotnie. JEDYNY pozytyw to zatrzymanie kontry pomimo dostania żółtej kartki. Jednak i tam mu prawie się ten zawodnik urwał z rąk. Jak lubię Wataru, tak on piłkarsko jest za słaby na PL. Oby Guehi miał w swoim repertuarze możliwość gry na DM w razie potrzeby, bo Japończyk nadaje się do pucharów z League One.
Czy ja wiem. Arsenal po jego wejściu nie był w stanie zrobić już nic. Skutecznie pressował i skakał do każdej piłki.
To nie jest maeostro futbolu, ale chyba nie tego należy do niego oczekiwać. Umie się rozsądnie ustawić, wie jak zaasekurować środek i przede wszystkim wie kiedy przytomnie sfaulować. Jak dla mnie wykonuje swoje obowiązki w sposób pełni zadawalający.
Gość w destrukcji jeszcze jako tako wypada czyli po japońsku ale w sytuacji gdy to my mamy piłkę hamulcowy straszny- sprzedać w zimę a w jego miejsce kogoś ściągnąć bo nim szkoda rotować.
A mnie się wydaje że to właśnie był mecz na poziomie Endo. Japończyk pewnego poziomu już nie przeskoczy, miał kilka fajnych wejść w tamtym sezonie i akurat udało mu się nie spierdzielić za dużo. Nie będzie silniejszy, nie będzie bardziej techniczny i nie będzie szybko odgrywał. Zawsze miał swoje ograniczenia, dlatego tak mało gra i za dobrą profesjonalną postawę na treningach Slot po prostu daje mu takie mecze jak wczorajszy. Niestety dla niego to nie pokazał we wczorajszym występie, że powinien grać nawet w takich meczach i Slot wczoraj mówiąc, że nie był zadowolony z kilku indywidualnych występów pewnie miał na myśli między innymi Endo.
Brak rytmu meczowego na pewno usprawiedliwieniem dla Japończyka. Do końca sezonu złapie jeszcze kilka meczów, kilka minut na boisku i latem będzie trzeba się rozejrzeć za kimś porządniejszym do środka pola zamiast niego i mocniejszym do konkurencji z Gravenberchem, żeby wyciskać z Holendra jeszcze więcej.
Myślę że to ostatni sezon sympatycznego Japończyka. Widać że mega się stara w destrukcji czy z zaangażowaniem nie można mieć pretensji. Natomiast przy naszym aktualnym poziomie pociąg mu odjeżdża. W tym sezonie może się przydać kilka razy bo zdrowie ma końskie. Natomiast w następne lato ładnie się pożegnać i wharton/baleba/Zaire-Emery witamy
Strasznie piłkarsko i pod kątem tempa gry odstaje Wata od reszty zespołu. To już nawet nie chodzi o ten jego wczorajszy kiks przy główkowaniu, który kosztował nas bramkę tylko o całokształt twórczości. Też jestem tego zdania, że będzie to jego ostatni sezon u Nas, a nawet przy braku kupna nowego ŚPD to już zdecydowanie lepszą opcją wydaje się Bajcetić jako zmiennik Gravena, o ile uda mu się utrzymać zdrowie.
Z całym szacunkiem, ale ja uważam słota jakko wyśmienitego trenera. I jeśli on obserwując treningi każdego dnia i napewno mając cholernie dokładne raporty z wypozyczen Stefana dalej woli grać wata to ja mu ufam. Więc uznaje że japończyk jest po prostu lepszy. Niestety Hiszpana kontuzje zjadły. Ma jeszcze czas bo to ciągle młody chłopak, ale w bardzo kinowym momencie go wykluczyło. Powinnien w zimie iść na wypożyczenia a w lecie odejść na stałe.