W 1 meczu, mimo że przebiegliśmy tak jak rywale 116 km, to oprócz fizyczności i agresji zabrakło mi przede wszystkim chęci odebrania i utrzymania piłki. Mimo, że to PSG musi odrabiać straty, nie ma mowy o żadnym kunktatorstwie z naszej strony, trzeba dobrze wejść z buta w mecz, zaatakować wysoko, agresywnie i strzelić gola. Gdy to się uda można dopiero szukać swoich okazji z kontr.
W piłce rzadko zdarzają się dwa takie same mecze. Forma Aisona sprzed tygodnia dzisiaj może być inna, wystarczy złe porozumienie z obrońcami i mamy klops. Kolejna rzecz czy PSG będzie oddawać znowu tyle strzałów czy jednak powstrzymamy ich napastników. Tydzień temu wystarczyła nam jedna okazja jak będzie dzisiaj ? Ciekawe czy młodzi z Paryża wytrzymają presje Anfield.
Właśnie o tym mówię - większość tego forum z jakiegoś powodu dopuszcza możliwość, że mecz będzie wyglądał tak samo jak w Paryżu. Otóż nie, nie będzie. Nawet jeśli ostatecznie przegramy (bardzo mało prawdopodobne) albo nawet odpadniemy (ekstremalnie mało prawdopodobne), to mecz będzie wyglądał zupełnie inaczej i mogę się założyć o to z każdą osobą tutaj. Będziemy dominować, stwarzać sytuacje, a trybuny będą nakręcały zawodników. Po prostu jeden z tych wieczorów na Anfield, dla których kochamy ten klub. Przecież nawet jak odpadliśmy z Atletico w mistrzowskim sezonie, to ich tam tłamsiliśmy i tylko nieskuteczność oraz firana w bramce sprawiły, że odpadliśmy.
O, a mnie się śniło 0:0 i nasz awans
No oczywiście, że nie będzie tak wyglądać. Pytanie jak się poprawimy w stosunku do pierwszego meczu.
Bo gorzej się zagrać nie da.
Nie zgadzam się z tobą że szanse na nasze odpadnięcie są ekstremalnie małe. Jeśli my potrafiliśmy wygrać grając taka kupę to i psg może grać dużo gorzej ale taki Dembele odda strzał życie i wygrają w karnych. Scenariuszy jest tysiące. My też nie wiemy jak u slot z wytrzymywaniem ciśnienia takich spotkań. Pamiętajmy że psg miało właściwie tydzień wolnego.
Ja uważam że wygramy, ale wiem że oni mają prawdopodobnie najszybsza ekipę w Europie. Mogą nas skrzywdzić np z kontry to nie jest science fiction
Musielibyśmy przegrać dwoma golami na Anfield. To nie Real, więc spokojnie.
Ja jestem o dzisiejszy mecz bardzo spokojny. Nawet jak stracimy pierwsi to i tak trybuny nas poniosą do awansu. Po ponad 20 latach kibicowania rozum i serce potrafią wyczuć kiedy będą ciężary Za to bardzo polecam bacznie obserwować rewanż w Leverkusen. Mam dziwne przeczucie, że tam Bayer wszystko odrobi…
Bukmacherka to nie tylko 1x2
Szczerze obawiam się, PSG to chyba jest najlepsza drużyna w Europie. Myślałem, że tylko atletico stylem gry i dobry sezon Barcelony może nam zagrozić. Atut to nasz stadion, atmosfera i kibice. Spodziewam się niskiej obrony, dużo pressingu i ostrej rywalizacji w środku pola. Francuzi poprzedni mecz ligowy rotowali więc są bardziej wypoczęci niż nas podstawowy skład. Granie w bukmacherke w tym meczu to igranie z diabłem. To może być remis, wysoka przegrana lub minimalna, dogrywka, karne i ogólnie wszystko co jest możliwe.
Myśle że dziś zagramy o wiele lepiej niż w pierwszym spotkaniu. Wygramy dziś 3 do 1.
Panowie gdzie w necie mozna ogladac dzisiejsze spotkanie za darmo?
Awansujemy bo jestem dzisiaj na meczu i nie może być inaczej
Byłem właśnie z żoną w pubie lfc, śpiewamy sobie fajnie i wpadli kibice z Paryża krzycząc swoje. Już myślałem, że przypadkiem wpierdol ale po Alez Alez sobie grzecznie poszli
Albo przegrać jednym golem, a w dogrywkach i karnych potrafią dziać się cuda.
Ja oglądam na strimsy kropka top.
Musimy zagrać dużo lepiej, bo na dziesięć meczów takich jak w Paryżu, to przegrywamy 9. Te zwycięstwo to jakiś błąd Matrixa.
Ale też jestem przekonany, że na Anfield zagramy o wiele lepiej. To zawsze był nasz atut. No i na dodatek Slot ma coś w sobie z Beniteza, który potrafił przygotować taktycznie drużynę na starcia w LM i robiliśmy tam wyniki ponad oczekiwania i Slot też pokazuje, że pod tym względem jest zdolny i potrafi reagować, ten pierwszy mecz będzie dla niego dobrą lekcją.
Musimy trochę więcej utrzymywać się przy piłce i więcej kontrować. Liczę na Nunez show, oby to był jego mecz.
Jeśli odpadniemy po dogrywce to nadal jest porażka dwoma golami, na Anfield - ekstremalnie mało prawdopodobna. Podtrzymuję.
A chyba nie wierzycie, że w karnych przegramy z Dembele, Barcolą itd. Fajnie grają w piłeczkę chłopaki ale w takim momencie nie wytrzymają presji.
Zatrważa mnie ta niepewność na forum dzisiaj. Przed pierwszym meczem forum było aż nadto aroganckie i większość pisała, że się po nich przejedziemy, i starałem się tonować nastroje mówiąc że w Paryżu będą ciężary. Teraz jest odchył w drugą stronę, i to po zwycięstwie w Paryżu. Kompletnie tego nie rozumiem.
Nie chodzi o niepewność. Jak napisałem uważam że awansujemy. Po prostu kwestia skali. Napisałeś że szanse są “extremalnie małe”’ co w moim odczuciu nie jest prawdą. Oni z tak dobrze kontrujacymi graczami są w stanie wygrać z nami 1 :0 i ostatnio zaprezentowali się wręcz fenomenalnie.
Powtórzę. Sam widzę inny przebieg, ale nie odbieram im szans. Ty piszesz jakbyśmy grali z kimś na poziomie soton.
Za innych nie mogę pisać. Ale niepewność kibica to normalna sprawa. Oglądam piłkę z 25 lat i różne rzeczy widziałem.
Oczywiście wygraliśmy pierwszy mecz, mamy bardzo dobry sezon, rewanż u siebie i jesteśmy naprawdę zdecydowanym faworytem.
Ale też wszyscy widzieliśmy pierwszy mecz. Założę się, że nikt przewidział, że nas będą aż tak dominować. A to gadanie, że liczy się tylko wynik i skoro wygraliśmy, to znaczy, że byliśmy po prostu lepsi, to jest nie do skomentowania.
Tacy ludzie czuliby się lepsi zgadując, że wypadnie orzeł. Bo skoro oni przewidzieli, a rywal nie, to znaczy że są lepsi.
Ktoś jeszcze z naszych zawodników jest zagrożony kartkami oprócz Konate, Maca, Robbo i Elliotta ?
Chyba van Dijk. #znaki
Dawać już ten mecz!!!
No ile można czekać na awans?
2-1 dla PSG po 90 min i kwalifikacja po karnych, lub remis 1-1 i LFC melduje się w ćwierćfinale. Nie mam wysokich oczekiwań, ale nie wierzę, że damy się pokonać w regulaminowym czasie gry. Nie w tym sezonie, i nie na Anfield. Czuję, że przepchniemy to jakoś.
Jedyną niewiadomą jest tak naprawdę Slot i jego doświadczenie w takich dwumeczach, ale wierzę, że to udźwignie. Z szacunkiem do rywala, ale bez strachu Panie Slot. Za dużo szacunku okazaliśmy im w Paryżu.
Rozumiem, że Slot tonuje nastroje przed meczem, bo nie chce na nas nakładać dodatkowej presji. Luis Enrique natomiast jest aż nazbyt pewny siebie. Kurdę, aż przypomina mi się Barcelona jak przyjeżdżali na Anfield po wygranej 3-0 nam Camp Nou. A Ci z Paryża przyjeżdżają z minus jeden na koncie. No i gdzie tu logika?
Tu masz bezpośrednie linki do:
Linki do meczów pojawią się na tych stronach jakoś na godzię przed spotkaniem.
Nie słyszałem o tej stronce wcześniej. Thx, dodane do zakładek. Coraz mniej jest rzetelnych i dobrze działających streamów online.
Footybite.to mnie ostatnio częściej zawodzi pod względem jakości obrazu, ale tam jest zawsze dużo opcji do wyboru.
W UK Amazon Prime pokazuje mecz LFC, transmisja od 6.30pm.